Głodne dziecko
Kiedy wychowujemy naszego szkraba, chcemy mu dać wszystko, czego zapragnie. Rzadko zdajemy jednak sobie sprawę, że niektórzy jego rówieśnicy nie otrzymali takiego szczęścia. Gdy się o tym dowiadujemy, często zrzucamy całą winę na rodziców, unosimy się świętym oburzeniem i nie rozumiemy, dlaczego dzieje się tak a nie inaczej. Pół biedy, kiedy takie dziecko nie ma na wycieczkę szkolną, czy na nową, drogą zabawkę. Gorzej, kiedy przychodzi do naszego domu brudne lub głodne. Co wtedy zrobić? Część rodziców wychodzi z najgorszego możliwego założenia - skoro brudne, należy je zganić i wyśmiać, skoro głodne, niech idzie do domu się najeść, żeby nie żywiło się na nasz koszt. Nigdy nie należy tak robić! Nawet, jeśli odczuwamy strach przed wszawicą, należy przede wszystkim pomóc takiemu dziecku. Trzeba dobrze zorientować się w jego sytuacji rodzinnej i nie odtrącać malucha. Doraźnie można zaproponować rodzicom, żeby dziecko spędziło trochę czasu u was w domu - przecież dzieci uwielbiają spać u siebie. Wtedy też można zająć się stanem jego głowy, dla przykładu. Najważniejsze to jednak sprawdzić, czy i jego rodzice pomocy nie potrzebują. Może to zwykła nieporadność, albo wstyd? Wiele w tym momencie zależy od ostrożności i empatii.